Bardzo zła organizacja pracy, choć zdarzali się pojedynczy dobrzy specjaliści. W poradni onkologicznej poinformowano nas, że na leki trzeba czekać miesiąc, ponieważ nie były jeszcze dostępne w ich aptece. Niektóre pielęgniarki wykazywały empatię i zaangażowanie, jednak zdecydowana większość sprawiała wrażenie, jakby pacjent przeszkadzał im w pracy.